pierniczki korzenne

Wraz z początkiem grudnia wkraczamy w świąteczną atmosferę. Pierwsze „Last Christmas” płynące gdzieś w oddali z radia, tysiące kolorowych lampek w sklepowych witrynach i nieśmiały śnieg prószący z nieba przypominają, że Boże Narodzenie zbliża się do nas wielkimi krokami. Natomiast dla mnie jest to znak, aby odkurzyć foremki do ciastek i zabrać się za jeden z najbardziej świątecznych wypieków, czyli pierniczki korzenne.

Pierniczki te są naprawdę wyjątkowe.  Aromatyczne, miodowe, mocno korzenne. Gwarantuję Wam, że jeszcze długo po ich upieczeniu cały dom będzie pachniał najcudowniej na świecie.

Pierniczki korzenne

500 g mąki pszennej + na podsypanie
100 g cukru pudru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
200 g miodu
1 jajo
175 g masła
1 opakowanie przyprawy do piernika

Przygotować dwa rondelki. W jednym z nich roztopić masło, w drugim podgrzać miód. Odstawić do wystygnięcia.
Do misy przesiać mąkę i cukier puder, aby pozbawić je grudek i zanieczyszczeń. Dodać przyprawę do piernika, proszek oraz przestudzone masło i miód. Składniki zagnieść do konsystencji delikatnie lepiącego się ciasta. Jeśli będzie za rzadkie, można podsypać je mąką. Wkładamy do lodówki na 15 minut.

Ciasto wałkujemy, by osiągnęło grubość 0,5 cm. Podsypujemy je mąką, aby po wykrojeniu pierniczków nie przywarły nam do stolnicy. Tak wycięte pierniczki układamy na blasze wyłożonej uprzednio papierem. Następnie wkładamy je do nagrzanego piekarnika i pieczemy od 7 do 10 minut w 180°C.

Smacznego!

PS.
Pierniczki korzenne najlepiej jest robić na początku grudnia. Dzięki temu będą one miały czas zmięknąć w szczelnie zamkniętej puszcze ok. 2-3 tygodnie. Bardzo ważne – koniecznie sprawdź po 1.5 tygodnia, czy pierniczki miękną. Jeżeli tak się nie dzieje to mam na to świetny sposób. Wystarczy włożyć do puszki skórkę jabłka a nasze twarde ciasteczka bardzo szybko zmiękną! Pierniczki można również przyozdobić, np. wykorzystując lukier cytrynowy. O tym jednak w kolejnym wpisie.

pierniczki wykrawanie

pierniczki blacha